Nieproszony gość przyłapany przy lodówce ukradł pieniądze
Świąteczny włamywacz w kuchni
Drugi dzień Świąt Wielkanocnych w gminie Lubin zakończył się nietypową interwencją. Do jednego z domów jednorodzinnych wszedł nieproszony gość, którego domownicy zastali przy otwartej lodówce z wędlinami.
Właścicielka, przebywająca z synem na piętrze, zeszła na dół po usłyszeniu hałasu i zobaczyła nieznanego mężczyznę trzymającego kiełbasę i szynkę. Na krzyk zareagował mąż, który w tym czasie był w garażu. Mężczyzna tłumaczył, że przyszedł coś zjeść. Rodzina pozwoliła mu się posilić, nie podejrzewając, że chwilę wcześniej ukradł portfel z dokumentami i gotówkę w kwocie blisko 6 tysięcy złotych.
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze zatrzymali 39-latka, który trafił do policyjnej celi. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na skierowanie sprawy do sądu w trybie przyspieszonym. Sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na miesiąc z uwagi na naruszenie miru domowego oraz kradzież.
Ta historia przypomina, że nawet w świątecznej atmosferze warto zachować czujność i odpowiednio zabezpieczać swoje mienie. Nie każdy głodny gość poprzestaje na zawartości lodówki - podkom. Sylwia Serafin
Policja apeluje o rozwagę i zabezpieczanie dokumentów oraz pieniędzy, zwłaszcza podczas świąt i spotkań rodzinnych. Sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd zgodnie z obowiązującymi procedurami.
źródło informacji: KPP w Lubinie / policja.pl









